Krogulec, którego uratowała Ewa; foto Ewa
Krogulec, którego uratowała Ewa; foto Ewa
Krogulec, którego uratowała Ewa; foto Ewa
Krogulec, którego uratowała Ewa; foto Ewa
Krogulec, którego uratowała Ewa; foto Ewa
Krogulec, którego uratowała Ewa; foto Ewa
Krogulec, którego uratowała Ewa; foto Ewa

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Wszystkim nam Europejczykom przyszło żyć w erze niepohamowanej diasporyzacji. W obliczu perspektywy przeobrażenia wszystkich terenów Europy, a nie tylko tych na wschód czy południe od Łaby, w pasma ludności mieszanej. Nie jesteśmy do tego przygotowani. Czas najwyższy by się zastanowić czy przeszłość geograficzna Centralnej Europy nie jest przyszłością europejskiej polityki i kultury?
Wykład profesora Zygmunta Baumana Europejski Kongres Kultury, Wrocław 8 września 2011 r.

Duże czy małe, jak leży to podnieś. Nikt za ciebie tego nie zrobi. "Kandydatka w prawyborach prezydenckich w PO Małgorzata Kidawa-Błońska na konferencji prasowej w Poznaniu była pytana, czy brak dymisji prezesa NIK Mariana Banasia jest lekceważeniem prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego." Jakie to ma znaczenie, lekceważy czy nie? Tak na poważnie liczę, że wytrzyma, przynajmniej do pierwszego procesu, w którym będzie mógł się bronić. Ciekawe, dlaczego jest taki niewygodny?

O tym co było, rozmówimy się później. O czym będzie rozmawiała opozycja, czego będzie bał się PIS. Czy ludzie pana tam w NIK-u szanują czy unikają raczej? Pan jest Pancerny, to i opozycja panu nie straszna, a chyba nic bardziej głupiego się nie wydarzy w obozie rządzącym. Opozycja niczego innego nie ma pod ręką. Przestanie istnieć jak już pan sobie pójdzie.

Mamy do czynienia z postępującym procesem absolutnie celowych działań w kierunku zniszczenia sfery publicznej, która jest podstawowa dla demokracji - stwierdził w sobotę 23 listopada 2019 wicepremier i minister kultury Piotr Gliński. Jego zdaniem "anihilacji sfery publicznej" sprzyjają zmiany kulturowe związane między innymi z wirtualną rzeczywistością. "Świat interakcji, które nie są prawdziwymi interakcjami, prowadzi do kryzysu kultury ".

Programy polityczne przypominają substancje uzyskiwana z "jeża" w kotłowni klubu "Powiśle" ("Piłkarski poker"). Do wiadra wsadza się szyjkami na dół wszystkie butelki pozbawione cieczy wykorzystanej wcześniej w ramach nocnej libacji. Te resztki, ta mieszanina z wiadra to tzw. klin dla "pozostałych przy życiu" w kotłowni biesiadników. Otępiali uczestnicy politycznej biesiady nie wymyślili innego paliwa.

Kamil Glik rzucił nawet przed naszą kamera, że już raz powiedział kilka słów w tym temacie, po czym "został zrugany przez pana od trawy na stadionie, który nakazał piłkarzom zajęcie się grą w piłkę". Po wtorkowym meczu ze Słowenią nasi reprezentanci w końcu przestali się gryźć w języki. Gdy po ostatnim gwizdku w szatni odwiedził ich premier Mateusz Morawiecki, zawodnicy poprosili go o pomoc.

Kontakt


tel.(+48) 501 693 300,
(+48) 91 823 94 04

Odwiedzający

Dzisiaj 9

Od 1.IX.2006 864148