Pewna osoba straciła rok przez panią nauczycielkę z matematyki, która tak uczyła matematyki, że zmuszona była postawić na koniec roku 20 pał 28 uczniom. Jeżeli nie wiecie dlaczego ludzie uciekają z miasta, to również dzięki takim paniom od matematyki. O szkole nie mówi się generalnie źle ale co 20 pał to 20 pał. Z opisu zachowania „pani” wynika, że jest humorzasta, niesprawiedliwa i wredna. Zamiast nauczyć dzieci tego, że matematyka ćwiczy umysł i może być przydatna w polskim jak i geografii, wpaja się uczniom, że matematyka jest trudna.

Lipce były cierpliwe. Jagna gziła się, a właściwie to znajdowała się nie w tym miejscu co należy, a chętnych było wielu. Czyhali na nią za stodołą, u karczmie, na polu, no i wreszcie wywieźli. Na furze z gnojem. Taki klimat. Co myślała sobie Jagna na tej furze? Czy naród chrześcijański tak specjalnie jej dopiekł, że nie była w stanie ukryć rumieńca wstydu? Gdzie go miała kryć, nieboga? O co tak naprawdę poszło?

„We wtorek nastąpiło także wręczenie licznych wyróżnień dla osób zasłużonych kulturze. Wśród nich były Złote Krzyże Zasług, które otrzymali Bogusz Salwiński i Jarosław Adamowicz; oraz złote medale Gloria Artis – odebrali je: Czesław Dźwigaj, Edward Kosakowski, Krzysztof Nitsch, Adam Wsiołkowski, Stanisław Rodziński, Jan Pamuła. Nagroda ministra kultury i dziedzictwa narodowego za osiągnięcia edukacyjne otrzymała Teresa Kotkowska-Rzepecka, za osiągnięcia naukowe Marcin Pazera, za całokształt dorobku Piotr Bożyk.” http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C31419%2Ckrakowska-asp-zainaugurowala-201-rok-akademicki-wzrosla-liczba-studentow-i

„Dziadek” był zawsze w naszym domu, klasyczna, brązowiona „głowa” ze stiuku, jakich kiedyś było wiele; ta z placu Szarych Szeregów podobna jest do naszej. Przywieziony przed wojną do Ostrowi Mazowieckiej, z Warszawy z pracowni pozłotniczej i ramiarskiej mojego dziadka Henryka przy ulicy Solec 68, na Powiślu , trafił najpierw do domu przy Kościuszki 28, Później przy Lubiejewskiej 55. W domu przy Lubiejewskiej stał na Dziadkowej szafce-apteczce, w pokoju gdzie spały dzieci. Budził wyraźny respekt, bo dziatwa się do „Dziadka” nie obrała. Przyznali się do tego strachu zupełnie niedawno.

Motto:
Ty praprzodku, praidioto, prafrajerze
Twego potomka krew nagła zalewa
Mogłeś żyć jak przyzwoite zwierzę
Czemu palancie złaziłeś z drzewa
„Arcytektura” Jonasz Kofta

Pojawiają się wypowiedzi o elitach występujących na terenie naszego kraju. Autorzy ex definicione zaliczają się do tych elit. Zawsze byli pociechą dla społeczeństwa lub usprawiedliwieniem. Gry towarzyskie między elitami polegają badaniu antenatów czyli korzeni, a następnie informowaniu narodu o elitarnych parantelach. Nie wszyscy chcą tego słuchać, choć aż tak bardzo nie protestują i nie wnioskują żeby tego czy owego wywlec sprzed kamery lub zabrać mu mikrofon. Najlepiej publicznie.