Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Pogonimy europejskie elity
Paweł Kukiz, luty 2019, Rozprahajte hlopcy koni, poswawolim z bieloruczkim Lachom; nie bude sobaka miasa isty...

Zacznijmy od świni w pasmanterii. Są takie sytuacje, nieoczekiwane aczkolwiek spodziewane, które zniechęcają do myślenia racjonalnego, takiego myślenia na przyszłość. I oto, zupełnie nieoczekiwanie, pojawia się świnia w pasmanterii. Niemożliwe? A afery z piekła rodem, przecież były niemożliwe do granic niemożliwości? Prasa zawsze do czegoś się przyczepi i znajdzie naklejkę, szufladkę są na to przykłady; zwyczajną kolej rzeczy nazywają aferą. Przecież mamy swobodę gospodarczą i choć koalicja rządząca odcina się od liberalizmu, w aspekcie moralnym również, i pomija jego humanistyczne przesłanie, to jednak ze swobody gospodarczej korzysta na co dzień.

23 lutego 2019
Pan Kazimierz i pani Basia, współpracownicy gen. Januszewskiego, dyr. gabinetu Wojciecha Jaruzelskiego. Aktualni współpracownicy Jarosława Kaczyńskiego. O co tu chodzi?
Reklama Dziewczyny zrywamy pajęczyny. Aż tak źle?

Adam Bielan „Ten strajk jest organizowany dokładnie przed wyborami po to, żeby nam zaszkodzić” (http://www.tvn24.pl). A dziwi się pan? Problem nauczycieli to nie tylko problem wysokości zarobków. To problem kadry, problem doboru pozytywnego. Czy strajk zostałby ogłoszony, gdyby rządziła PO, jak pan myśli? Czy obie partie zaniedbały sprawę edukacji narodowej – oczywiście, że tak. W tym roku wypadło na was, w następnym wypadnie na PO. Albo Biedronia. To bardzo dziwne, bo o kształcie przemian w mijającym trzydziestoleciu Solidarności, o tej solidarności narodowej zapomnieli rządzący Polską humaniści. I co wy na to, humaniści? Znakiem tego kaganek oświaty zgasł wam po drodze. Od pędu przemian, od dmuchania na zimne – od czegoś tam zgasł.

Nie ma problemu, daję panu czas, nawet dwa dni. Proszę mówić, proszę bronić, proszę wyjaśnić. Nie ma problemu, nie postawię panu przed oczami pielęgniarek, niepełnosprawnych i nauczycieli. Nawet nie muszę tego słuchać ale ludzie posłuchają. Możemy, w myśl zachowania równości dostępu, demokracji, prawa glossy, uprzejmości i umiłowania bliźniego. Pan akurat wie o czym tu piszę. 

Czym aż tak zawiniliśmy, że zasłużyliśmy na taką pogardę? Siostry, Bracia, Ojcowie, Matki, Pasterze, Książęta – odpowiedzcie. Jeszcze przez jakiś czas będziemy was słuchać, poczekamy; później zobaczymy. Przecież tutaj nie chodzi wyłącznie o namiętność, ludzkie żądze przed którymi może i nie ma ucieczki. Nie chodzi o ludzką słabość, bo ta jest oczywista dla wszystkich. Nie byłoby tej słabości bez pogardy, poczucia bezpieczeństwa, nietykalności, wyższości, zaniku braterstwa, poczucia wspólnoty, uznanie za właściwy, podziału na lepszych i gorszych. Wymieniając jako przyczynę aktualnego stanu rzeczy zwyczajną, poczciwą ludzką słabość niemalże ocieramy się o świętokradztwo; przecież mogą nas słuchać, czytać ofiary i ich bliscy. Potraktują to jako złośliwy eufemizm.