Szkice Jurka Markowskiego
Szkice Jurka Markowskiego
Szkice Jurka Markowskiego
Szkice Jurka Markowskiego
Szkice Jurka Markowskiego
Szkice Jurka Markowskiego

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

W 2008 roku dwoje młodych grafików w ramach warszawskiego festiwalu „Niewinni czarodzieje” urządziło „warsztaty o Białoszewskim”. Wraz z kilkunastoma uczestnikami projektu wsiedli w mikrobus i objeżdżali warszawskie miejsca Mirona: Poznańska 37 mieszkania 5, plac Dąbrowskiego 7 mieszkanie 13, Lizbońska 2 mieszkania 62 [w Warszawie].

Tadeusz Sobolewski „Czlowiek MIRON” 2012

Opłatek można dostać na poczcie i prawie że rozesłać SMS-em. Tzw. firmowy, szczególnie ten sejmowy, to wyraz niepospolitej wprost arogancji i hipokryzji. Po tym jak Święta ukradła nam komercja, opłatek ukradli nam politycy. Nie róbcie tego. Proszę Księdza Prymasa żeby nakłonił tychże polityków, żeby tego święta nie brudziły nieszczere życzenia.

Tak się tylko mówi, że przez bandytów (kim byli, jakie dzieciństwo, jacy rodzice, która partia) może byli to zwyczajni, dobrzy ludzie, którzy zadziałali w dobrej wierze. A może źli, ale działający w dobrej wierze. Relatywizm to zupełnie coś innego niż dialektyka. Relatywizm może być zupełnie baśniowy, a dialektyka jednak odnosi się do faktów.

Jest 17 grudnia 2018, dzień wcześniej Zbigniew Janas i Zbigniew Bujak mówili o pomnikach dla ofiar w kopalni „Wujek” gdzie mógłby taki pomnik stanąć.

Po przeczytaniu fragmentów wspomnień Harry’ego Clemensa Ulricha hr. Kesslera w miesięczniku „ODRA”, byłem bardzo zadowolony z zapiątkowych remanentów bibliotecznych. Po pierwsze warto kupić od czasu do czasu porządne wydawnictwo, po drugie – przeczytać. Jestem na stronie 37 (ze 167) i cały czas jest ciekawie. Z żalem muszę stwierdzić, że wszystkiego (nawet kupionego), z różnych względów, nie przeczytam. Choćby ze względu na inne pokusy i ciekawości. Wg Teresy od zbytniej ciekawości można dostać „kociej mordy” jako że koty zawsze mają ciekawość, wszystko wąchają, wszędzie włażą, a nasze – obgryzają bukiety, osobliwie – gerbery. Podróżując, a właściwie szwendając się w sieci, odkryłem niezwykłego jak Harry Clemens Bronisława Maja (Pani Lola – przypomnijcie sobie ten show, niezwykły ze względu na Bohaterkę i Słuchaczy) i najsampierw wysłuchałem kilku wykładów. Teraz czas na poezję i inne teksty literackie. Pozwolicie, że liczbę przymiotników ograniczę do „promocyjnego” minimum.

Ostrzegam, to nie ciąg dalszy przygód czterech przyjaciół z Francji.

Wieczorem, w poniedziałek 26 listopada spotykanie z Mormonami. Rozmowa długa i jednocześnie nieciekawa, bo do Polski wysłali młodych i żarliwych wyznawców, którzy niezbyt dobrze mówili po polsku. Przyjechali i pojawili się na ulicach Szczecina tuż przed Adwentem. Ten chłopak, który ze mną rozmawiał, mógł mieć 18 – 20 lat. Szczerze mówiąc, chciałbym wiedzieć co mają mi do powiedzenia. Nigdy nie rezygnuję z rozmowy w takich przypadkach. I zaskoczyli mnie, pewnie na tym to polega: wzbudzić ciekawość przez zaskoczenie.