Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Miernokracja

Laurence J. Peter "Recepta Petera"

Jesień przed nami, prawdziwe śliwki powoli dojrzerwają, ale już warto próbować.

Działania sa proste. na jakiś tłuszcz, pewnie najlepszy byłby prawdziwy wędzony boczek, wrzucamy pokrojone w paski śliwki. Mozna przyjąć proporcje - jedna śliwka na jedno jajko. śliwki obsmażamy, nie dusimy żeby się nie rozpadły. Najlepiej na płytkiej patelni, prawie płaskiej. Chodzi również o to, żeby podsmażony boczek zachował kruchość. Wbijamy jajka, wg zasady ściąć białko, zostawić "wolne" żółtka, po ścięciu białka - wymieszać i już. Prawdziwy boczek można poznać po tym, że nie wycieka z niego woda, kiedy zaczynamy go smażyć. Wypada życzyć - smacznego. Można oczywiscie kombinować w przyszłości z owocami tarniny, mają taki specyficzny smak. Ciekawe jak by było z jagodami? Jak je znajdę, to spróbuję.

2 sierpnia 2008