Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

- „Google, Wikipedia, blogi – wszystko to sprzyja zanikowi jakiejkolwiek granicy między profesjonalistami a laikami, uczniami a nauczycielami, znawcami a poszukującymi”.

- Czytałem ten artykuł. Nichols przekonuje, że powoływanie się na wiedzę wywołuje eksplozję gniewu, że to fałszywa pretensja do władzy, oznaka obrzydliwego elitaryzmu i próba tłumienia dialogu.

 

dr hab. Kazimierz Krzysztofek - rozmowa Rafała Drzewieckiego Agonia wiedzy. Dlaczego współczesne społeczeństwa pogłupiały? 29 listopada 2015, 07:00 | Aktualizacja: 28.12.2015, 20:55 źródło:Dziennik Gazeta Prawna 39

Nic na tym świecie nie zależy od psów. A to one właśnie mają być wyłapywane. Chwilowo nie, ale z pewnością w niedalekiej przyszłości - tak. Nie mają przyjaciół wśród ludzi, nie mają kanap, nawet takich krótkich-malutkich politycznych i mają za swoje. Niech mają. Wszystko na tym świecie zależy od ludzi. Od huraganów i trzęsień ziemi też. 

    Przypominamy trochę ludzi oglądających przejeżdżające pociągi. Zsiadamy z roweru i zazdrościmy podróżnym w przedziałach, w wagonach sypialnych i restauracyjnych. Od czasu do czasu pojawia się opinia, że nasze szczecińskie społeczeństwo jest głupsze od innych społeczeństw; mamy taki zarząd miasta na jaki zasługujemy; korupcja i pogoń za mamoną zżera nasze elity; nie mamy dobrego gospodarza.  

 

        Spierd... powiedział do swojej Pani nauczycielki rezolutny młodzieniec w czwartej klasie szkoły podstawej. Nauczycielka, jak to nauczycielka zadawała pytania. Wymagała odpowiedzi. I zachowania. Nie można było słuchać łokmena i wymieniać pokemonów. Nie wiadomo czy takich słów używała na co dzień ale raczej nie. Po studiach chciała być nauczycielką.

Oprócz oczywistych emocji związanych z Indianami i oksydowanymi rewolwerami (o matko... jest taka scena w „Rio Bravo”), amerykańskie westerny, z biegiem lat budziły moją coraz większą zazdrość i podziw. Chodziło o współpracę lokalnych społeczności, o czym często w tych prostych filmach mówiono. Trzeba było postawić szkołę lub kościół – społeczność budowała. Trzeba było zbudować most – też.  

    Co może autor w gazecie? Wezwać do szturmu, nawymyślać, złośliwie komentować, analizować, spłycać, uwypuklać, rzetelnie opisać; identyfikować się z opinią publiczną lub jej przeciwstawiać. Rozgrzewać publiczność, lub lać oliwę na wzburzone fale. Zawsze jest jednak jakiś problem. Może autor kołysać się do snu wizją ważnej i sprawczej roli swoich myśli publikowanych w gazecie.