Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

- Jeżeli kelnerzy mogą to zrobić, to tym bardziej może to zrobić obcy wywiad. – Jarosław Gowin

- Był Pan ministrem; pańskie opinie mogą wynikać nie z przypuszczeń, a z wiedzy. – Marek Sawicki

Kawa na Ławę TVN24 29 czerwca 2014

 

Politycy łagodnieją. Stają się wyraziści. Zaczynają spotykać się z ludźmi, na co jeszcze kilka miesięcy temu nie mieli czasu. I uczciwie powiedzmy – nie zawsze mieli ochotę. Zbliżają się wybory. Atmosfera koniecznych zmian. Programów, które jak się okazuje leżały w szufladach jest wiele. Może nawet leżakowały, aby nabrać odpowiedniego bukietu.

     Podejrzewam, że w każdym systemie znaczna część pieniędzy przeznaczonych na likwidację bezrobocia, tak naprawdę tylko to bezrobocie wspiera. Może nie powoduje zwiększenia liczby ludzi pozostającej bez pracy, ale tworzy atmosfery poszukiwania pracy. I nie dotyczy to wyłącznie Polski. Dlatego z wielkim zainteresowaniem obserwuję działania konkretne, rzeczywiste na rzecz bezrobotnych. Takich jak poniższy, przykładów, nie zaobserwowałem na polskim rynku pracy, a właściwie - bezrobotnych. 

Redaktor dba o równowagę nastrojów w piśmie. Raz dobrze o np. politykach, a raz źle. Czy świat kręci się wokół polityki? [...] Naszym światem właśnie porządnie zakręciła. Nie wiadomo co ta wirówka wyrzuci na zewnątrz, a co zostawi w środku. Elementy cięższe naszej narodowej miszkulancji opadną na dno, maziste oblepią boki naczynia, lekkie, zostaną wyciśnięte i wypłyną. Kto tym mechanizmem kręci?

    Ostatnio niezbyt dostatnio. Niespodzianka. Bezrobocie. Druga niespodzianka – jakiś kryzys. Szwagier na szwagra się patrzy, żona na inną żonę, przewodniczący na siostrę posła, marszałek na brata ministra, zięć radnego na ciotkę matki z pierwszego małżeństwa. Słowem popłoch na imieninach.Okazuje się, że 150 000 zachodniopomorskich bezrobotnych to sami nieznajomi. Nie są znani posłom, radnym i szefom instytucji.

    Szczęki, które były motorem, może bardziej symbolem rozwoju handlu i polskiego biznesu, zarówno 10 jak i 20 lat temu spędzały sen z powiek estetów i były obiektem wielu dziennikarskich złośliwości. A jednak, gdy przyjrzeć się dokładnie temu zjawisku, było to dobre przedszkole biznesu. Spuśćmy zasłonę milczenia na towarzyszący temu przemyt i zaniżanie podatków. Bo to nie “dentyści” dorobili sie na tym przemycie. [...] A zaczęło się od szczęk.