Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Myśli przyłapane

Czego tu się wstydzić? Przecież idzie walka o zachowanie gatunku. To potomstwo hejterów, podobnie jak PZPR-u, ma się rozmnażać. Oni mają rządzić. Im trzeba zbudować domy, kupić mieszkania, rekomendować na funkcje i stanowiska. W ramach wyjaśniania zachowania Joanny Nadwiślańskiej (nic wielkiego wobec wielkich paluchów choćby Kurskiego czy wcześniej Karczewskiego) można się powołać na fakt, że ów gest przywędrował do nas z libertyńskiej Europy. Że to jest ciało obce, to szósty palec, narośl zgniłej cywilizacji i sięgnąć jeszcze do pożyczonego zegarka Nowaka. Ciekawe czy nosi czy zwrócił właścicielowi? Czego się wstydzić, można szydzić!

Przy Kaszubskiej 25 lutego 2020

    Kilka uwag o jajecznicy. Rambledd eggs. Jak zwykle staram się podać podstawową zasadę, którą należy stosować, przy przygotowywaniu potrawy. Potrwa jest prosta ale o paru rzeczach trzeba pamiętać. Nie wiem jak to było kiedyś, ale jajka były jedzone częściej i cholesterol z nich nie wystawał. na wszelki wypadek nie jadamy jajek częściej niż raz w tygodniu.

    Przygotowanie tej potrawy uznawane jest za bardzo proste. I to jest prawda. Taka kawalerska, studencka potrawa. Trzeba posiadać jajka ptasie lub inne, naczynie lub płytę oraz przyprawy. Najlepsza jest taka z wiejskich jajek, z pomarańczowym żółtkiem. I wtedy wystarczy słoninka, boczek, masło albo oliwa. Też można na oleju.  Ważna jest konsystencja tej potrawy - trzeba ściąć białko, a żółtko zostawić w stanie wolnym. Później wszystko pomieszać. Są pomysły barbarzyńskie polegające na wymieszaniu zółtka z białkiem i wylaniu tej masy na patelnię. Jajka sadzone, zapiekane w pomidorach, kokilkach, w szklance, na wodzie - to zupełnie inne potrawy. Też smaczne ale inne.

   Jajecznica sporządzana jest z jajek kurzych. Można użyć przepiórcze, gęsie, kacze lub strusie.  Gęsie lub kacze są bardzo smaczne ale skorupki tych jajek są porowate i mogą grozić zarażeniem salmonellą, która dostaje się łatwiej do środka. Strusie to trochę za duże jak na śniadanie dla rodziny ale kilka omletów można z niego zrobić. 

    Dodatki. Tosty, grzanki krojone w słupki (polecam ciemny chleb razowy), obsmażone z obu stron pomidory, wędliny, brokuły, podduszone warzywa, kawałki ryb - również wędzonych, sery żółte i wędzone, twaróg biały, feta, oczywiście grzyby (podduszone), koniecznie pieprz i sól, świeża papryka, owce morza, można kombinować z  innymi przyprawami sproszkowanymi - wedle upodobań. Pozostała nam cebula i czosnek. Czosnek (listki lub kosteczka drobna) - ostrożnie, najlepiej sparzyć go na gorącym tłuszczu żeby dał smak. Cebula to zawsze problemy. Daje wodę i trzeba ją - cebulę - dobrze podsmażyć, odparować. Podstawowa zasada dodatki przygotować i dobrze podgrzać żeby białko szybko się ścinało. Im większa patelnia tym lepiej, białko musi się rozpełznąć po patelni. żeby było szybciej, kiedy mamy dużo różnych dodatków, można przykryć ten cały dobrobyt pokrywką. Koperki, pietruszki, siekane liście selerów. Moje ciotki na wsi mazowieckiej dodawały mleko i kwaśną śmietanę. Kminek. Siemię lniane, sezam lekko podgrzany. Warto mieć - oprócz zwykłych - dużych patelni, małe do zapiekania jajecznicy z pomidorami. I drewniane łyżki lub szpatułki do patelni teflonowej. Chociaż moja babcia, nieboszczka Stanisława wszystko mieszała nożem i innych narzędzi do mieszania w kuchni nie posiadała. I miała jeszcze kopystkę do mieszania zup, kopyść do bigosu.