Botanischer Garten Christiansberg 2018
Wojciech Hawryszuk 2018
Botanischer Garten Christiansberg 2018
Wojciech Hawryszuk 2018
Botanischer Garten Christiansberg 2018
Wojciech Hawryszuk 2018
Botanischer Garten Christiansberg 2018
Wojciech Hawryszuk 2018
Botanischer Garten Christiansberg 2018
Wojciech Hawryszuk 2018
Botanischer Garten Christiansberg 2018
Wojciech Hawryszuk 2018

Filmy: „Chińczyk” wg Mankela, obejrzane w kinie „Zamkowym”, „Powidoki” Andrzeja Wajdy, „Ostatnia Rodzina” o rodzinie Beksińskich; przypomniałem sobie jeszcze obraz „Wożąc panią Daisy”. Skąd tu, teraz, w tym miejscu, nagle pogodny film o pięknej przyjaźni wielkiej damy i kierowcy? W kinie najważniejszy jest film. Zmieniające się obrazki bez nadmiernej ideologii i z ograniczoną liczbą idei. Autor i widz ustalają znaczenie tych obrazków. Nie to co wiesz o tle społecznym, historii, dokumentalnych danych, przeczytanie biografie i wywiady ma znaczenie. 

Jak mógłby wyglądać współczesny film o Mironie Białoszewskim, dla kogoś, kto nic nie wie o Mironie Białoszewskim? Ja będę kojarzył pana Białoszewskiego ubogim życiem, z walką o godność Dowiaduję się coraz więcej o wybitnych polskich indywidualnościach. Trudno mi sobie przypomnieć polski film zrobiony „z niczego”. Amerykanie mają mnóstwo takich filmów. Ludzie lubią oglądać dobre filmy i Amerykanie robią takie filmy np. „Pretty woman”. Henning Mankell, którego dzieła wszystkie zbiera moja Żona Ewa, pisze traktaty o niesprawiedliwości. Formą do rozważań - poza książką, bo Mankell nie moralizuje, są scenariusze niezwykłych, perfidnych, niesprawiedliwych zbrodni. Napisał okrutną powieść „Chińczyk”, która została sfilmowana. Zbrodnia sprzed ponad 100 lat, niesprawiedliwa, została dokonana na ludziach niewinnych, w imię luterańskiej moralności, usprawiedliwiona głównie zyskiem. Jeden człowiek, nadzorca na kolei doprowadził do śmierci 300 chińskich robotników i ich rodzin. Przyszedł czas zemsty, po tych ponad 100 latach, i giną potomkowie i członkowie dalszych rodzin Szweda nadzorcy z amerykańskiej kolei, zarówno w Ameryce jak i w Szwecji. Zbrodnia sprawiedliwa – czemu nie? Choć dla złagodzenie tej kolejnej zemsty zwanej sprawiedliwością , wkłada potomkowi mordercy do kieszeni narkotyki i kontakty z chińską mafią.

I te dwa polskie filmy. Polskie opowieści o tragicznych losach wybitnych malarzy nie dadzą się porównać ze szczęśliwie odmienionym losem prostytutki czy spokojnym odchodzeniem ze sceny emerytowanej nauczycielki, ale filmy dadzą. Polskie filmy o wybitnych malarzach to płaskie opowieści o skutkach, konsekwencjach, a nie ma w nich przyczyn, motywacji, źródeł. Z obu filmów nie wynika, dlaczego byli wybitni. Cena 1000 dolarów za obraz Beksińskiego nawet w PRL-u nie świadczyła o klasie „zawodnika”. Nie ta cena świadczyła o geniuszu. Nie wiemy ile były warte obrazy Strzemińskiego na rynku. Kto chciał je kolekcjonować? Dlaczego nie chciał – nie mógł sprzedać swoich obrazów i dlaczego jego teoria była tak ważna; nic o tym w filmie. Prawda historyczna – mniej więcej – przydusiła Wajdę. Prawda, fragment prawdy domowej przydusił twórców „Ostatniej rodziny”.

Żeby udrapować jakoś romans pani z klimakterium, rozzłoszczonej chwilowo teściowej, Amerykanie potrafią, tuż za płotem, wyczarować kochanka-kosmonautę. Co to dało – wygraną kochanki? Zwykła, z innego świata, może być na tle „zwyczajnego” kosmonauty – gwiazdą. Jest nadzwyczajna, najzwyklejsza, a kosmonauta jak kosmonauta. Albo jak Jack Nicholson – również odwrotnie. A zięć jest ciulem. Nie daje rady. Nie daje rady jego żona – córka kochanki kosmonauty. I na szczęście – przedwcześnie umiera. Ale nie wiemy czy tak właśnie chciała czy też nie.. Zwykłe życie.

 

Rodzina Beksińskich nic nam nie mówi o Beksińskim. Nie wystarczy pokazać 12 razy pokazać coca-colę żeby pokazać szajbę obu panów na punkcie tego napoju. Czy schładzanie suszarką ziemniaków dla młodego. Żeby powiedzieć coś o Beksińskich, trzeba zacząć od Sanoka. Przecież nie bez powodu Zdzisław Beksiński zostawił swoje prace temu miastu. Niezła rola młodej panny Zamachowskiej.

Wojciech Hawryszuk

Kontakt

Wojciech Hawryszuk


tel.(+48) 501 693 300,
(+48) 91 823 94 04

Odwiedzający

Dzisiaj 7

Od 1.IX.2006 850727