Kolejna wyprawa z Andrzejem Łazowskim i Matkami Solidarności, ostatnia, tym razem do Schwerina.
Od Szczecina do Schwerina brak kawy i innych smakołyków niemieckich. Była mgła meklemburska i nowa na trasie poczekalnia. Wszystkie takie same.

Drzewa nieco inne.

Droga przed zamkiem.

Rzeźba kominkowa. Widać zainteresowanie publiczności. Ciekawostka turystyczna czy brak konserwatora?

Detal, tylko czemu w ząbek czesany?

Dziecko podziwia.

Oto co Słonko widziało.

Herman i Dorota.

Kiedyś było trudniej, bo to piaskowiec.

I chyba ładniejsze. Gdzie to stało - nie wiemy.

I jeszcze jeden koleżka. Takiego nie wstyd byłoby trzymać w ogródku.

Śmierć słowiańskiego założyciela Schwerina (Zwierzyna).

Widok 1.

Widok 2.

Noga słonia.

Mamy i zamek od strony miasta.

Starówka. Zabytkowa osoba trzyma w dłoni sztycę z izolatorami.

Wielkie drzewo i wielka katedra.

Lew niemiecki założycielski

Adwentowe domki na starówce.

Prawdziwa karuzela na rynku.

Zamek w lekkiej wieczornej mgle, od strony starówki.

Drzewo i zimne mury.