Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Z cyklu: Co by tu jeszcze?

Międzynarodowy Festiwal

Starych Kin.

 

Będzie dostępny dla szerokiej publiczności. Część pokazów popularnych zostanie zorganizowane w kinie „Helios”, które wzięło nazwę od najstarszego działającego kina świata. Impreza i pozostające w  dyspozycji organizatorów materiały to element edukacji humanistycznej na wysokim poziomie. W naszym mieście międzynarodowego święta kiniarzy nie było, a na świecie to też rzadkość. I najstarsze kino świata jest tylko jedno.

 

1. Projekt ma charakter otwarty i każde kino świata legitymujące się odpowiednią metryką  i prowadzące działalność zbliżona do naszych kin studyjnych może wziąć udział w projekcie.
2. W ramach przygotowań należy opracować założenia dotyczące strony projektu i sposobu komunikacji ze środowiskiem kiniarzy i miłośników małych kin,
3. Publiczność podczas pokazu galowego powinna być ubrana w stroje z epoki.
4. Projekt powinien działać cały czas, ale największe nakłady muszą być poniesione w czasie rozruchu np. kopie filmowe lub digitalizacja materiałów filmowych.
5.  Materiały zgromadzone w Filmotece Starych Kin przy kinie „Pionier” mogą być materiałem dla studentów US i mogą umożliwić utworzenie kierunku Filmoznawczego. A to zawsze jest intrygujące dla młodzieży.
6. Opracowanie Listy Najstarszych Kin świata oraz listy najstarszych filmów i opowiedzenie ich historii, może być dobrym tematem pracy dyplomowej. Nie mówiąc o filmie.
 Kino „Pionier”/”Helios” nie było pierwszym kinem świata. Powstało w 1909 roku a może nawet wcześniej. Ważne, że cały czas działa. To wyjątkowy przykład ciągłości kulturowej miasta, gdzie w imię ideologii zniszczono teatr i filharmonię. Kilkadziesiąt lat wcześniej nie wykazano zainteresowania do odbudowy choćby Teatru Miejskiego. A być może w imię zbudowania drogi dojazdowej do Odry, żeby było prosto zniszczono niezwykłą budowlę. Kino „Pionier”/”Helios” jest , poza Książnicą , jedyną instytucją kultury, która przetrwała do dnia dzisiejszego.
Szczecin może sprowokować tym festiwalem ogólnoeuropejską dyskusję na temat kinematografii narodowej , a nawet namówić Brukselę do utworzenia Funduszu Filmoteki Starych Filmów, tak aby mogły być pokazywane wszędzie tam, gdzie będzie miało miejsce zainteresowanie publiczności dziełami przełomu XIX i XX wieku.
To okazja do poznania pierwszych obrazów nakręconych w Hiszpanii, Rumunii, Rosji, gdzie zapaleńcy tracili majątki żeby kupować kamery i robić filmy. Była to, jak widać z dostępnych materiałów, wielka fascynująca wielu ludzi przygoda tamtych czasów. Te namiętności i emocje zapisane swego czasu na celuloidzie mogą do nas trafić. Podobnie jak ludzie-pasjonaci, którzy ocalili od zapomnienia tamten niezwykły świat.
Temat wody, statków, starych żaglowców, rzeki, stoczni, marynarzy, rybaków, ryb, wielkich parowców, wypraw, niezwykłych opowieści o prymitywnych żeglarzach, te wszystkie tematy mogą być ważnym elementem pokazów filmowych podczas Festiwalu
Warto poznać  korzenie X Muzy. Odszukać wątki, które rozwinęły się w różne style i kierunki filmowe zapisane ówcześnie językiem bardzo prostym acz zrozumiałym.
Program kina „Promień” powinien być wzbogacony o najstarsze materiały filmowe świata. To da szansę  właścicielom kina stworzenia produktu turystycznego i edukacyjnego.
Festiwal powinien być powtarzany najlepiej co roku, i prezentować  najnowsze – najstarsze materiały  znalezione w bibliotekach, magazynach kinowych w wytwórniach filmowych, a nawet w telewizji.

Wojciech Hawryszuk Maj – czerwiec 2010