Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

 

  1. Wywar z suma. Sum ważył ponad 25 kg, a zatem wystarczy z części suma. Żeby tłuszcz nie zdominował tego wywaru i zwyczajnie nie zasmrodził, trzeba zwierzę wygotować do imentu. Mój wywar czekał długo w lodówce aże się zżelował, co dobrze o nim świadczy. Zużyłem 2 litrowe słoiki.

  2. Płat małej tołpygi ok 1,3 kg. Pocięty i zamarynowany w suchym czosnku, przyprawie chińskiej słodko-kwaśno-ostrej, sosie sojowym ciemnym, soli, pieprzu i balsamico. Czekał na duszenie ok. 2 godzin.

  3. Brzuszki łososiowe wędzone 0.7 kg. Oczywiście im szlachetniejsze części tym lepiej.

  4. W międzyczasie.

  5. Ziemniaczki 5 szt. średnich w kosteczkę i ugotowane z solą w niewielkiej ilości wody. Po zagotowaniu wody nie wylewamy, wlejemy ją z ziemniaczkami do wywaru z suma.

  6. Papryki średnie – czerwona, zielona, żółta pokrojone w paseczki. Zostanie wrzucona na prawie samiutki koniec do zupy.

  7. Cebule 3 sztuki. Cięte w piórka. Będą duszona w tłuszczu po rybie.

  8. Czosnek 1 główka. Będzie duszony po cebuli.

  9. Imbir świeży – pokrojony 1 duża łyżka.

  10. Zamarynowana tolpyga trafia na patelnię z masłem i kujawskim. Tołpyga jest duszona po to aby łatwiej było oddzielić mięso od ości. Kładziemy skórą do dołu. Bardzo mały ogień zalecamy. Przykrywamy. Wystarczy 10 minut na skórze i 5 minut mięsem do dołu. Wyciągamy na duży talerz i studzimy. Najlepiej ości zmacać palcami i mieć pole operacyjne dobrze oświetlone. Tołpyga (płat) nie miała już kręgosłupa ale duże ości zostały; ma w 2 rzędy ości w grzbiecie i „brzuszne' wielkie bagnety, a również są takie w podbrzuszu grubości wykałaczki 2 – 3 cm.

  11. Podgrzewamy wywar, dodajemy ziemniaki z wodą.

  12. Dusimy cebulę, dodajemy pieprz i sól. Zeszkloną dodajemy do wywaru.

  13. Dusimy imbir i czosnek, krótko; i dodajemy do wywaru.

  14. Teraz dodajemy obraną rybę i papryki – pokrojona surową oraz słodką w proszku – tak naprawdę ile się da 5 – 6 dużych łyżek.

  15. Została ryba. 2 kg ryb na 2 litry wywaru to za dużo, a rozwadnianie nie ma sensu. Pierwszy pomysł to kotlety rybne z kaszą gryczaną, a drugi – paprykarz. Też z kaszą gryczaną – mam własnej roboty pastę papryczaną.

  16. Uwaga 1. Nie marynować w sosie słodkim; zupa wyszła świetna ale szukałbym innych smaków. Jako pierwsze nasuwa się wytrawne/półwytrawne białe wino, czosnek, mielone siemię lniane, orzechy i ew. sezam; potrzebny zapewne będzie olej.

  17. Uwaga 2. Tołpyga zachowała się przyzwoicie.

  18. Uwaga 3. Można dodać krojone świeże lub puszkowe pomidory; nie wykluczałbym kiszonych, pokrojonych ogórków. Lub pokrojonych a następnie zakiszonych.

  19. Wyszło ok 3 litrów zupy. Ile to kosztowało: ryby 50 zł, warzywa 15 zł, wywar 20 zł, przyprawy, kłuszcz itd.10 zł – 95 złotych. Dwa obiady dla naszej szóstki, a nawet siódemki.

  20. I jeszcze będą – albo kotlety albo pierogi, a może paprykarz. Ale trzeba trochę popracować. Okazało się, że będzie, jest delikatna, rybna pasta. Tołpyga po raz kolejny zachowała się porządnie.

 

 

Kontakt

Wojciech Hawryszuk


tel.(+48) 501 693 300,
(+48) 91 823 94 04

Odwiedzający

Dzisiaj 8

Od 1.IX.2006 849823