Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018

Z założenia pasztet miał być wątróbkowy. Ale doszedłem do wniosku że przydałoby się trochę kleju i prawdziwego mięsnego smaku. Same przyprawy nie wystarczą; ale parówkożercom i rosołkom mówimy zdecydowane - nie.

 

  • Cielęcina 0,6 kg
  • boczek surowy 0,7 kg
  • bułka długa od Wojciechowskiego
  • Czosnek 1 średnia główka
  • Masło 0,5 osełki
  • Słonina 0,3 kg
  • Smalec gęsi 0,3 kg
  • udziec indyczy z kością 1,0 kg
  • wątróbki gęsie zwyczajne 0,6 kg
  • wątróbki indycze 1,3 kg
  • żołądki indycze 0,6 kg

Do gara na dno grubo pokrojona słoninka i boczek, na to udziec, żoładki i cielęcina. Dusiło się ok. 2 godzin. Do powtórzenia jako oddzielna potrawa duszone żoładki indycze. Duszenie bez przypraw.

Wątróbki pod koniec duszenia mięs zostały usmażone w głębokim smalcu gesim i maśle, w czterech porcjach, z dodatkiem czosnku, z bardzo dobrym rezultatem,. Dodane do mięs i duszone razem ok. 30 minut. Ale niekoniecznie. Raczej ze względu na szlachetne tłuszcze dodane do mięs wątróbki połączyłem z mięsami. Oddzielamy sos od mięs i moczymy w nim suchą bułkę.

Całość została ostudzona i zmielona.

Przyprawy – grubo zmielone razem, dodajemy do zmielonego farszu:

  • czarny pieprz 1/2 łyżeczki
  • gałka muszkatołowa – cała
  • grzyby suszone porządne 2 garście, sparzone
  • jajka 6 sztuk
  • jałowiec 1/2 łyżeczki
  • kolendra 1/3 łyżeczki
  • kurkuma 1 łyżeczka
  • majeranek 1 łyżeczka
  • piment 2 łyżeczki
  • rozmaryn świeży 3 gałązki
  • sół do smaku
  • zielony suchy pieprz 1 łyżeczka

Farsz stosownie doprawiony trafił do słoików. Słoiki (przypominam – napełnione do 4/5 wysokości – inaczej oddadzą tłuszcz do kąpieli wodnej) w kąpieli wodnej na granicy wrzenia siedziały prawie 3 godziny.

Rezultat smakowy – rewelacyjny, szlachetny bitter wątróbkowy. Żurawina, wysmażone (nie żelowane) powidła śliwkowe, borówki i inne tam specjały mile widziane. Konsystencja wyszła półtłusta (półsucha), daje się jednakowoż rozsmarować. Trzeba będzie spróbować na święta z gęsiną i wołowiną, i tym razem zapiec. A może pasztet – co tylko w sklepie – z sześciu – czy nawet dziesięciu gatunków mięsa. Jednakże dobra wątróbka jest ważna.