Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Agnieszka

 

Kilka dni temu odeszła. Pisała wiersze. śpiewała. Chodziła z moimi dziećmi - Tereską, Stasiem i Ludwiką na spacery, do teatru. Czytała im bajki. Umawialiśmy się na spotkanie u nas, żeby obejrzeć te duże już, a niektóre dorosłe osoby. Miała brązowe oczy i była  piegowata. Nie wiedziałem, że była chora.

 

Szukam pracy 

Jestem człowiekiem kreatywnym, pracowitym i potrafię współpracować w zespole. Umiem kierować dużym zespołami ludzi, i wielokrotnie się w tej dziedzinie sprawdziłem. Wiele przedsięwzięć inicjowanych przeze mnie powstawało "z niczego", było budowane od początku, według opracowanego i przemyślanego planu. Potrafię pomysł, ideę przekształcić w projekt, a następnie zrealizować.

    Na co dzień panuje ogólne przekonanie, że szkoła nie wypełnia swojej roli dydaktycznej i wychowawczej. Tę opinię potwierdza stosunek nauczycieli do swoich zadań i demonstrowana na wywiadówkach bezsilność. Z kolei rodzice uważają - wg mnie słusznie, że od szkoły powinniśmy dostawać więcej. Uczniowie doskonale wiedzą co się dzieje.  

 

Witam Szanownego Gościa    

Mieszkam i pracuję w Szczecinie od 35 lat. Przypomnijmy sobie drogi Gościu te różne zdarzenia, które tu opisuję lub wymieniam. Wsiądż ze mną do pociągu. Nie wszystkie te zdarzenia są opisane drobiazgowo z prostego powodu: czas goni. To co mnie otacza, zawsze mnie interesowało. Najłatwiej zapamiętać i zapisać słowa. Poszukuję tych słów, ciekawych myśli w lekturach, a także w rozmowach bezpośrednich i mediach. Stąd pomysł Myśli przyłapanych.   Autorami są m.in.  moi koledzy i koleżanki z Rady Miasta Szczecin IV Kadencji. Zapraszam do lektury moich tekstów (Publicystyka ), które powstawały na przestrzeni kilku lat. Jeżeli zechcesz, to napisz. Dlatego też nie piszę o wszystkim o czym mógłbym. Odśwież moją pamięć, możemy wymienić poglądy i jeżeli się zgodzisz, polemikę zamieszczę na tej stronie, pod jednym warunkiem, że przystąpisz do niej jako osoba z krwi i kości, a nie sklonowany pod różnymi pseudonimami Herostrates.  

    Bez fałszywej skromności powiem – zainteresujcie się moją książką "Szkoła, sukces, Twoje dziecko" (jeszcze w Poczekalni), bo to porządny kawałek historii polskiej szkoły, bez ambicji naukowych lecz wcale nie gorsza czy mniej ważna od dysertacji.

    Jak tak patrzę na to wszystko, na ten cały mój „Bagaż”, to moje zainteresowania są rzeczywiście dziwne. Dla mnie nie są, ale dla innych być może wydają się nie do połączenia. Na pytanie, dlaczego nie siedziałem na jednym miejscu, dlaczego tyle razy zmieniałem pracę – odpowiem tak: to tylko zmiana pracodawców. Cały czas robiłem to samo, praktycznie. Myślę, że jestem jak ten dawny rzemieślnik, który z piłą, młotkiem, siekierą, świdrem i dłutem chodził po wsiach i budował domy. Tyle narzędzi akurat wystarcza żeby zbudować dom. Może jeszcze kielnia, pion, waserwaga i packa by się przydały. Jak było coś do zrobienia – to robiłem. Robota mnie nie szukała. Niestety. Ale nie narzekam. Ojciec chrzestny mnie żaden do całowania nie zachęcał, a ja się nie rwałem do takich pieszczot.

    Pozdrawiam Cię Szanowny Gościu, miłego dnia serdecznie życzę lub spokojnego wieczoru.

 

    Opisy projektów, których jeszcze nie zrealizowałem, nad którymi w dalszym ciągu pracuję. Szukam wsparcia finansowego, wydawców, polityków, menadżerów, którzy zainteresowaliby się tymi moimi propozycjami.  

* * * 

Ryby. Na początku były Jarmarki Rybne w Szczecinie, później Akademia Rybna w Choszcznie, Białogardzie, Stargardzie Szczecińskim, Gliśnie,a następnie Zachodniopomorski Program Rybny, który może być (stać się) dźwignią rozwoju regionu. Szukamy w Chinach, a tu na miejscu przeszkadza nam to co może nam pomóc. Skrócony Program został opublikowany w materiałach na konferencję ENERGIA POMORZA ZACHODNIEGO, którą w 2006 roku zorganizowała Fundacja Rozwoju Pomorza Zachodniego. Ryby, i wszelka aktywność ludzka z nimi związana, to autentyczna szansa dla Szczecina i regionu. Pogląd ogólny znajdziecie w prezentacji, a szersze omówienie tematu w Opracowaniu.

„Szkoła, sukces, Twoje dziecko”  Książka. Po co powstała? Nic nie wiemy o szkole. Między nauczycielami, uczniami i rodzicami panują różne, w wielu przypadkach dziwne i nieprawidłowe zasady współpracy. To prowadzi do złych rezultatów, marnowania talentów uczniów i nauczycieli, marnowania naszych pieniędzy przez niekompetentnych decydentów i wykonawców. Szkoła nie jest działalnością socjalną prowadzoną na rzecz społeczeństwa, a tak się o niej myśli. To fragment działalności gospodarczej. Sukces ucznia, to przyszły sukces firmy. Szkoła nie jest „przechowalnią”, która oddaje „bagaże”, a właściwie wystawia na peron, kiedy czas przechowania przekroczy 19 lat. „Szkoła, sukces, Twoje dziecko" składa się  się z rozmów i felietonów o polskiej szkole. Tak naprawdę na początku miała być zapisem rozmowy z Panem Cezarym Urbanem, dyrektorem XIII LO – wg rankingu miesięcznika „Perspektywy”, od trzech lata najlepszej szkoły w Polsce. Później postanowiłem dodać do tej rozmowy swoje uwagi o polskiej szkole. W sytuacji, kiedy zamiast ucznia najważniejszy, priorytetowy staje się interes polityczny lub branżowy, trzeba o szkole porozmawiać szczerze. Z mojej strony na szczerość w tej książce możecie z pewnością liczyć.

„Fabian i Honorata” Kiedy napisałem kilka pierwszych piosenek, poszedłem do Dyrektora Teatru Szczecińskiego i pokazałem. Nawet się śmiał. Nawet powiedział, że wystawi. Ale trzeba napisać trochę więcej. Kiedy napisałem wszystko czyli całą operę szczecinerę buffo (libretto), to znowu poszedłem. I wtedy powiedział, że nie wystawi. „Fabian i Honorata” jest librettem wesołym, o poważnym problemie miłości nieodwzajemnionej. To wierszowana opowieść o szczecińskim prezydencie i szczecińskiej radnej. I nie ma to nic wspólnego z magistracką rzeczywistością. A wiadomo wszystkim, że stosunki samorządowe to nic wesołego. Przygody i nabrzmiałe uczucia komentują w formie recitatiwów Hans Loitz, Anna Jagiellonka żona Bogusława, caryca Katarzyna, nadburmistrz Herman Haken i Helenka Kurcyuszowa. Są arie, kuplety i miłosne duety; burza morska jest też, ponieważ o stopnie schodów na Wały Chrobrego prowadzących biją morskie fale. A w finale, pewien nurek podwodny odnajduje zaginiony ... ale to już zostawiam ciekawości czytelnika i nabywcy.

"Dzieci na ulicach miasta czyli XII prac Herkulesa" to program integracji szkół, który przedstawiłem już  wszystkim odpowiedzialnym za oświatę w mieście. I te prezentacje ponawiam w miarę jak zmieniają się władze. O szkole niewiele wiemy, a dzieją się w każdej szkole bardzo ciekawe rzeczy. Szkoła zamknięta, szkoła skierowana wyłacznie na edukację, nie ma szans na związanie ze sobą rodzicówe, dzieci, nauczycieli i obywateli miasta. Ten proponoiwany przeze mnie program całorocznych działań, swoista liga szkolna, może być pierwszym krokiem w stronę integracji szkolnego środowiska.

Kontakt

Wojciech Hawryszuk


tel.(+48) 501 693 300,
(+48) 91 82 99 579

Odwiedzający

Dzisiaj 0

Od 1.IX.2006 846439