Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018
Wystawa Frida Kahlo, Poznań
Wojciech Hawryszuk 2018

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

* Jacek Lenartowicz * Pan Banach * Jerzy uszczęśliwiający * kasetowcy * Nie ciągnęło mnie do Wańkowicza * Ucho 13, 14 * O czym tu pisać Pani Premiero? * 

1 maja

W sobotę pożegnaliśmy Jacka Lenartowicza, męża Doroty de domo Binek. Pożegnanie miało miejsce w Skórce k. Pily, gm. Krajenka. W Krajence już żegnałem Siwego. I Siwy, i Jacek nie mieli prawa umierać w tym wieku i w ten sposób w jaki im przyszło. Jakaś mała żyłka trzasnęła; jeden nie dopłynął, drugi nie dojechał. Nic od nich nie zależało. Nic nie mogli zrobić.

Wcześniej odszedł pan Zdzisław Banach, dobrze po 90-tce. Ojciec Izy. Biedna Iza. Biedna Dorota. Żadne to świętowanie, kiedy wszystko wspomnienie takie świeże.

Natura zatrzymała nas w domu. Dziś wyjątkowo zimno. Janinka z Ludwiką w Poznaniu, Staś pracuje na Łasztowni, Teresa odsypia, Babcia walczy z wątrobą albo z czymś innym. Ewa kończy porządki wielkanocne, ja walczę z półkami i magnetofonami kasetowymi.

Jerzy Zym uszczęśliwił mnie książkami oraz kasetami magnetofonowymi, na których znajdują się zapisy jego audycji. Wziąłem to dobrodziejstwo z planem opublikowania materiałów w internecie. Zajmie to ok. 3 lat - jak dobrze pójdzie. Nawet gdybym codziennie jedną  audycje zdigitalizował, to samo zdigitalizowanie 1000 audycji (a gdzie montaż i komentarz?) zajmie właśnie 3 lata. I żeby zacząć to działanie, należy zaopatrzyć się w magnetofon kasetowy. I wreszcie mam - działający. Mam też nie działający, wymagający naprawy. Naprawiacze nie chcą powiedzieć ile naprawa będzie kosztowała, i żądają dużej zaliczki. Są magnetofony z kartą cyfrową, ale przeważnie złej jakości. Ja posłużę się cyfrowym reporterem Marantzem jak kartą i zapiszę dźwięk cyfrowo jako mp3 na karcie właśnie. Może kto pomoże w tym zbożnym dziele. O Jerzym Zymie opowiadałem, ale jak już zacznę publikować, to opowiem raz jeszcze.

Nie ciągnęło mnie do Wańkowicza. Czytałem już to z obowiązku, już to z ciekawości. Może dlatego, że wyrocznia i moralista w opinii współczesnych. Bardziej mnie ciągnęły "Zielone oczy". Dostałem "Karafkę " cz. II. Część I - mam. Może Wańkowicza nie można czytać codziennie, tak jak codziennie nie wypada jeść chałwy. Ale czytam, bez specjalnego podziwu dla erudycji, tylko z sympatii i ciekawości. Jestem jeszcze z tamtej epoki. I czytam, podczytuję sobie zapewne z poczucia solidarności i żeby wiedzieć dlaczego Wańkowicza należy polecić i polecać innym.

3 maja

„Uszy Prezesa” - oglądam. Dziś nadrobiłem – obejrzałem odcinki 13 i 14. To tylko kwestia odrobiny wolnego czasu. Wreszcie – satyra polityczna, a nie propaganda. Czy w obozie władzy nastąpi refleksja, czy zobaczą jaka rolę wyznaczył im p. Jarosław i jak tę rolę grają? W kim obudzi się wola walki – zapewne jeszcze go nie znamy.

 

Czy literatura współczesna, towarzysząca świadczy o doniosłości wydarzeń – o kim będą pisać – o Kaczyńskim, Tusku, Wałęsie, Mazowieckim, Rydzyku, Popiełuszce; czy ci ludzie, nasi bohaterowie, dla wielu antybohaterowie - będą kiedyś uniwersalnym podmiotem literackim. Uniwersalnym, o powszechnym znaczeniu; nie religijnym, nie politycznym, nie dla wsparcia liturgii czy celebry. Czy literatura – nie wybierając tych bohaterów na swoich bohaterów – nisko ocenia ich znaczenie dla współczesności?

Kontakt

Wojciech Hawryszuk


tel.(+48) 501 693 300,
(+48) 91 823 94 04

Odwiedzający

Dzisiaj 8

Od 1.IX.2006 849823